Nasze pierwsze spotkanie z Klaudią i Tomkiem trwało długo. Przy kawie i nad moimi albumami rozpoczęła się rozmowa na temat ich wymarzonej sesji narzeczeńskiej. Kiedy Tomek opowiedział mi o ich szalonych zaręczynach, wiedziałam że nie będzie nudno. I nie było!

Klaudia i Tomek są niesamowici i pełni kontrastów – i ich sesja narzeczeńska musiała to pokazać. Z jednej strony mówili mi, że nie są typami przytulańców i marzą im się zdjęcia inspirowane kinem gangsterskim, szalonym Jokerem i Harley Quinn – z drugiej pojawiły się hasła „Casablanca” i „Love Story”. A na sesji nie trzeba ich było wcale namawiać do przytulania! Trochę obawiałam się tej sesji – było to dla mnie spore wyzwanie połączyć tyle różnych inspiracji w jedno wspólne popołudnie. Ale wszystko udało się zorganizować, Klaudia z Tomkiem przygotowali się na medal i wyglądali obłędnie w swoich stylizacjach, a ja muszę przyznać, że wyszło super. Zobaczyłam potem te zdjęcia na pokazie slajdów na weselu Klaudii i Tomka – przeplatane ich zdjęciami z dzieciństwa i było to ekstra uczucie! A najważniejsze, że mogli się na tej sesji trochę pobawić i oderwać od przygotowań do dnia ślubu.

Ślub mieli w przepięknym miejscu – w niewielkiej kaplicy koło pałacu w Wąsowie pod Poznaniem. Wesele również odbyło się w pałacu, a Państwo Młodzi przygotowali dekoracje samodzielnie przy pomocy rodziny i przyjaciół. Dopracowali wszystko w najdrobniejszych szczegółach i zadbali nawet o koce i nagrzewnice dla gości, bowiem wesele odbyło się na tarasie. Do tańca przygrywał świetny zespół rockowy, a gdy zapadł zmrok, w niebo wybuchły fajerwerki. Nie mogło też zabraknąć piosenek śpiewanych na żywo przez przyjaciół i łez wzruszenia. Było po prostu prze-pięk-nie!